
Wyjazd na Łotwę i Litwę 10/2009
Tym razem wybraliśmy się na Łotwę i Litwę. Założeniem wyprawy był rekonesans przed ew. organizacją nurkowań na tamtejszych wrakach. Pogoda pokrzyżowała niestety nasze nurkowe plany, jednak nie zmieniło to faktu, że wyjazd był okazją do trochę lepszego poznania krajów, które dla niektórych są bardziej „egzotyczne” niż Egipt.
Poniżej fotorelacja z tej wyprawy.
Poniżej fotorelacja z tej wyprawy.

Jaworzno - zabawy pod lodem
Podlodowy mecz z Globe Diving Club
Wreszcie lód zagościł na koparkach! Trochę „dziurawy”, miejscami słaby, ale jednak lód. Pewnego pięknego styczniowego dnia spotykamy się w Jaworznie aby pobiegać po „drugiej stronie lustra” i rozegrać podlodowy mecz.
Pomysł jest prosty: zdejmujemy płetwy, odrobinę negatywnego ciążenia w postaci nadmuchanego jacketu i … stajemy po drugiej stronie lodu. Moment na odzyskanie równowagi i świat dosłownie obraca się do góry nogami. Głowa wcale nie ciąży tak jak to dzieje się na powierzchni w sytuacjach „głową w dół”, to kwestia różnicy ciśnień, efekt – po chwili tracimy wrażenie że jesteśmy „odwróceni”.
W planie jest mecz podlodowy, jednak piłka ma za dużą wyporność i po wpadnięciu do „bramki” przerębla, lobuje daleko poza przerębel i mecz kończy się wynikiem 1:0 dla piłki.
Zabawa jest przednia, ale bezpieczeństwo najważniejsze, asekuracja liną, kontrola aby nikt nie odpływał/odchodził od przerębla i dokładnie wyznaczone pole do gry to najważniejsze środki bezpieczeństwa. Popularne „koparki” świetnie się do takiej zabawy nadają, także dzięki bardzo dobrej przejrzystości wody, dlatego w najbliższy weekend znowu gramy mecz pod polem.
Radosław Bizoń
Globe Diving Club
Wreszcie lód zagościł na koparkach! Trochę „dziurawy”, miejscami słaby, ale jednak lód. Pewnego pięknego styczniowego dnia spotykamy się w Jaworznie aby pobiegać po „drugiej stronie lustra” i rozegrać podlodowy mecz.
Pomysł jest prosty: zdejmujemy płetwy, odrobinę negatywnego ciążenia w postaci nadmuchanego jacketu i … stajemy po drugiej stronie lodu. Moment na odzyskanie równowagi i świat dosłownie obraca się do góry nogami. Głowa wcale nie ciąży tak jak to dzieje się na powierzchni w sytuacjach „głową w dół”, to kwestia różnicy ciśnień, efekt – po chwili tracimy wrażenie że jesteśmy „odwróceni”.
W planie jest mecz podlodowy, jednak piłka ma za dużą wyporność i po wpadnięciu do „bramki” przerębla, lobuje daleko poza przerębel i mecz kończy się wynikiem 1:0 dla piłki.
Zabawa jest przednia, ale bezpieczeństwo najważniejsze, asekuracja liną, kontrola aby nikt nie odpływał/odchodził od przerębla i dokładnie wyznaczone pole do gry to najważniejsze środki bezpieczeństwa. Popularne „koparki” świetnie się do takiej zabawy nadają, także dzięki bardzo dobrej przejrzystości wody, dlatego w najbliższy weekend znowu gramy mecz pod polem.
Radosław Bizoń
Globe Diving Club
-
Random images
-
Latest images
